subskrybcja: Posty | Komentarze

Hej Wy!!?? [NIEklockowy post]

65 komentarzy

Hej! Wy – Widzowie na Górze, dobrze się bawicie???

—————————————————————–

Kilka dni temu dostałam wiadomość od bliskiej mi osoby, że w Jej rodzinie odszedł człowiek.
Mąż. Ojciec. Wiek około 30tki.
Zostawił 18 miesięcznego Synka.
A raczej to białaczka zmusiła go do opuszczenia swojego dziecka.

Wiadomość przyszła późno. Już zamykałam laptopa. Ale przeczytałam.
1:30, noc, a my z Tatą Bola siedzimy. Na kanapie siedzimy i ciężko słowa znaleźć.
Boli nas to samo, boli nas tak mocno wyobrażenie. Przeraża bezsilność i niemoc. 
Śpiące dziecko, nasze, na wyciągniecie ręki – sprawia, że mamowe i tatowe serce bije za mocno a zaraz potem, ciut za długo, nie bije wcale.

Bo jak to jest, niemo krzyczymy. Jak??? 
Odchodzić powinni ludzie, którzy przeżyli swe życie, wypełnili swe role, są często zmęczeni i potrzebują odpoczynku. Są spokojni, spełnieni i pogodzeni.
No jak to jest, że młody człowiek, ot tak, po prostu zostaje zdjęty ze sceny? 
Z pełną świadomością od kogo odchodzi, co pozostawia, czego nie zdążył zrobić.
Że nie zdążył, wcale a wcale, iść przez życie ze swoim dzieckiem, nie zdążył, wcale a wcale, wprowadzić go w to życie… No jak???

Ok 4:00 położyłam się obok Bola. Chciałam go tulić, całować, wąchać. 
Ale On spał snem sprawiedliwych, nie moja rola go wybudzać.
Leżałam i czułam w brzuchu, w gardle, w karku to uczucie, to napięcie…
Uświadomiłam sobie, że już je znam!
Skąd?

To wtedy wszystko wróciło.
Gdy, w Pradze, w ciąży trafiłam z bólami do szpitala.
To wtedy, w 16 tygodniu, gdy ciąża była za młoda na ‚patologię’ położono mnie w na ‚ginekologii’, w sali dla ‚młodych’.
To wtedy, wtedy poznałam to uczucie. Nie strachu o własne dziecko, to przyszło później, poznałam strach, najstraszniejszy ze wszystkich – co się stanie z dzieckiem, gdy odejdzie jego rodzic.

Helena.
Helena leżała na skos ode mnie. Nie odzywała się do nikogo.
Szczupła, ładna, młoda dziewczyna. W ręku ciągle COŚ miętoliła. 
Po kilku dniach trafiło się popołudnie, że byłyśmy same na sali.
Było mi cholernie ciężko, niepokój o Bolka, cała ta gęsta, chora atmosfera, tęsknota za domem i jeszcze bariera językowa.
No bo kto chce, w ciężkich dla siebie chwilach, rozmawiać w obcym języku.
A ze mną tylko po angielsku można…
A jednak wtedy zaczęłam. Mówiłam o sobie. 
Helena patrzyła, słuchała a potem bez słowa położyła się na swoim łóżku, tyłem do mnie.
Przeleżała tak całe popołudnie i wieczór. 
Noc.
Obie udajemy, że śpimy. Obie udajemy, że nie wiemy, że ta druga udaje…
2:00 godzina, nocny obchód, temperatura, leki, ciśnienie…
Pielęgniarka wyszła a ja tak mocno zatęskniłam za Tatą Bola, że jak dzieciak zaczęłam płakać. 
Na głos. Było mi już wszystko jedno.
Helena wstała. Usiadła na moim łóżku i zaczęła głaskać po głowie.
I mówić… po angielsku.

Helena jest w 23 tygodniu ciąży. Ma raka szyjki macicy. Złośliwego. Z przerzutami.
Rozwijającego się w tempie zagrażającym jej życiu w ciągu 2-3 miesięcy. 
Dowiedziała się o nim przy standardowej, ciążowej cytologii..
Przy rutynowym badaniu.
Jedyna szansa to operacja.
Wraz z rakiem usuną jej dziecko. Chłopczyka. Czuje jego ruchy od miesiąca…

Nie mogłam oddychać.
Trzymałam ją za rękę. Przepraszałam, za siebie, za innych, za to co przechodzi…
Dlaczego w takich chwilach nie ma odpowiednich słów. Nigdy.
Powiedziała, że już nie ma łez. Skończyły się jej miesiąc temu. Płacze ale nic nie leci…
Mówi, że jest pewna, że na jedno życie przypada dana ilość łez w litrach.
Jej przyznano za mało.

Trzymałyśmy się za ręce w ciszy. Długo, nie wiem jak długo.
W końcu Helena otworzyła pięść, rozprostowała pogięte zdjęcie.
3 letnia dziewczynka. Jej córka. 
Podała mi fotografię i powiedziała:
‚Ja muszę żyć, rozumiesz???’

Nie rozumiałam choć sądziłam, że tak. 
Rozumiem dziś. Aż za mocno.

Z samego rana Helenę zabrano na operację. 
Ja wyszłam po kilku dniach z receptą na Nospę.
Nigdy więcej się nie spotkałyśmy.

————————————————————

Hej Wy – Widzowie na Górze!!!
Dobrze się bawicie?
Fajnie Wam nas potrącać, przewracać, szturchać i tracić?
Hej Wy Rozgrywający!
Nie wiecie, że kto daje i zabiera…

Wy….



PreMIEra.

20 komentarzy

Post spontaniczny i na ‚haju’.
Bo u nas się dzieje. Oj dzieje!
Poprzedni post jeszcze tętni życiem, a właściwie to ma zawał i ciśnienie 200/160..
Ja fruwam na speedzie, zalewa mnie adrenalina…
To dzięki Wam, dzięki temu, że nasz FILM spotkał się z TAKIM odbiorem.
Ale o tym później… znajdziemy czas na wyhamowanie, na wnioski, na podsumowania.
Teraz latamy gdzieś wysoko, pod samym sufitem i piszczymy z emocji.

A dziś PREMIERA.
Bo miała być 8 lipca.
Jak zobaczyłam tę datę to jakieś smuteczki mnie strzeliły, bo Bolo ma 7 lipca urodziny, 6 lipca jest bibka..
No kurde, że tak dzień później dopiero… Smuteczki.
Bo oto czytam, że rodzeństwo ma być dla RóżniMisie.
Zawał!

A tam zawał…Zawał totalny pojawił się dzisiaj.
Mokro, zimno, szaro, wstrętnie.
Domofon dzwoni, Dzieciora wybudza, szlag mnie trafia, klnę pod nosem. 
Z fochem podpisuję przesyłkę.
Otwieram dość agresywnie a tam???

A tam ROBIMISIE! Wcale nie 8 lipca. Dziś!

Szybko, szybko. Obiad. Nocnik. Jeszcze tylko odpiszę na jednego maila, jeden telefon i czekaj Synu, zobaczysz zaraz co Mama ma dla Ciebie!!!
Bobek też naspeedowany już siedzi na dywanie i powtarza jak mantrę: ‚Co to? Co to?’

Otwieramy książkę. Bolo przestaje oddychać. 
Po chwili strzela jak z procy.
‚Mama! TAM!’ i leci do swojej biblioteczki, wyciąga, Skubaniutki, Różnimisie i pokazuje rozemocjonowany.
Tu! Tu! Tu też są!

Książka przewertowana setki razy w tempie ekspresowym. Ja się ciut wkurzam, że Małe ma pierwszeństwo, tak bardzo ciekawa jestem co jest w środku. Przez ramię mu zaglądam i czuję to jedyne, niepowtarzalne uczucie, gdy książkę ogląda się/czyta po raz pierwszy…
I widzę, że jest pięknie. Że dojrzalej, że bardziej skomplikowanie. Chcę jeszcze. Ale On też.
Ogląda, gada, pokazuje. I znowu. Zabiera, biegnie Tacie pokazać: ‚Tata! TUUU!’

Ten chaos trwa za długo. Zresztą, kurde, dajcie mi tę książkę wreszcie przeczytać!
Kładziemy się z Bolem na jego łóżku. Bobek przyjmuje pozycję do czytania – polega ona na uwaleniu się na mnie w taki sposób, żeby idealnie stronice widzieć co powoduje ciężki ból moich ramion i karku.
Co tam… byle Czytelnika wychować… najwyżej będzie starej matce opłacał fizjoterapeutę.
[Synku! ale wiesz, dobrego, młodego, z wizytami domowymi] …

‚Mama! Kula!’ – no tak, trzeba kule włączyć, nastrój zrobić, rytuały…

Czytamy.
Marynarz. Dyrygentka. Bibliotekarz. Aptekarka. Mechanik. Astronautka…
Astronautka chwyta mnie za serce…
Przepadamy..
Czytamy razy sto. Oglądamy szczegóły. Przytulamy bobasa, którego trzyma…położna…
A wszystko pięknie wyrysowane, tak, jak potrafi jedynie Agata Królak.
Kredką. Dziecięco.
Kolory. Detale. Zestawienia.
I kocham za ‚Pana Cukiernika’ i za ‚Panią Policjantkę’. Za ‚Pana Nauczyciela’ i ‚Panią Listonoszkę’…

Na to warto było tyle czekać. Ponownie – brawa!
A ja dodam tylko, że postaci podpisane są literami pisanymi… chcąc, nie chcąc, pedagog we mnie bardzo się z tego faktu cieszy…

Polecamy jakem Klocek i Kredka!

‚ROBIMISIE’ TU –> WydawnictwoDwieSiostry



PROJEKT Q! [spot by Klocek i Kredka]

100 komentarzy

PROJEKT Q już jest! Czyli Nowy Pokój Bola.
Żeby nie przedłużać, nie przegadać i nie 'zagadać' zapraszam serdecznie do obejrzenia filmu. 
Moje serce, zaangażowanie, praca, wiara w marzenia i kontakty z niesamowitymi ludźmi – były właśnie TUTAJ przez ostatnie tygodnie. 
Bo marzenia się spełniają… 
Koniecznie oglądajcie przy włączonej, najlepiej głośno muzyce i na pełnym ekranie… a potem… będzie mi bardzo miło jak dacie znać jakie są Wasze wrażenia…

NO TO SIUP!!!!
Q Project by Klocek i Kredka from KlocekiKredka on Vimeo.

PROJECT Q by Klocek i Kredka

Realizacja: Jarek Szmidt

Produkcja: Ars Imago

Wystąpili: Bolek i Bartek Andrys

oraz:

Effii – szafka-domek 
Maylily – kocyki, poduchy 
ColorStories – pieskowa pościel, tkany kocyk
Cotton Ball Lights – świetlne kule
Planeco – biurko i taboret
Mondito – dywan
Dekoria – rolety
Pikinini – domek dla ptaków
Scandiloft – lampka zając
Cocoshki – ptasie wieszaki, zając z sercem [alelale]
Bobom – naklejki ścienne
Wiklinowy Dom – kosze i koszyki
Studio Światła – lampka na biurko
SklepOdRzeczy – farby w sztyfcie
InkiPinki – magnesy
Baghera – jeździk
Radosna Fabryka – deszczowa chmura


0 komentarzy

PROJEKT Q już jest! Czyli Nowy Pokój Bola.

Żeby nie przedłużać, nie przegadać i nie ‚zagadać’ zapraszam serdecznie do obejrzenia filmu.
Moje serce, zaangażowanie, praca, wiara w marzenia i kontakty z niesamowitymi ludźmi – były właśnie TUTAJ przez ostatnie tygodnie.

Bo marzenia się spełniają…

Koniecznie oglądajcie przy włączonej, najlepiej głośno muzyce… a potem… będzie mi bardzo miło jak dacie znać jakie są Wasze wrażenia…

NO TO SIUP!!!!

Q Project by Klocek i Kredka from KlocekiKredka on Vimeo.

PROJECT Q by Klocek i Kredka

Realizacja: Jarek Szmidt

Produkcja: Ars Imago

Wystąpili: Bolek i Bartek Andrys

oraz:

Effii – szafka-domek
Maylily – kocyki, poduchy
ColorStories – pieskowa pościel, tkany kocyk
Cotton Ball Lights – świetlne kule
Planeco – biurko i taboret
Mondito – dywan
Dekoria – rolety
Pikinini – domek dla ptaków
Scandiloft – lampka zając
Cocoshki – ptasie wieszaki, zając z sercem [alelale]
Bobom – naklejki ścienne
Wiklinowy Dom – kosze i koszyki
Studio Światła – lampka na biurko
SklepOdRzeczy – farby w sztyfcie
InkiPinki – magnesy
Baghera – jeździk
Radosna Fabryka – deszczowa chmura


0 komentarzy

PROJEKT Q już jest! Czyli Nowy Pokój Bola.

Żeby nie przedłużać, nie przegadać i nie ‚zagadać’ zapraszam serdecznie do obejrzenia filmu.
Moje serce, zaangażowanie, praca, wiara w marzenia i kontakty z niesamowitymi ludźmi – były właśnie TUTAJ przez ostatnie tygodnie.

Bo marzenia się spełniają…

Koniecznie oglądajcie przy włączonej, najlepiej głośno muzyce… a potem… będzie mi bardzo miło jak dacie znać jakie są Wasze wrażenia…

NO TO SIUP!!!!

Q Project by Klocek i Kredka from KlocekiKredka on Vimeo.

PROJECT Q by Klocek i Kredka

Realizacja: Jarek Szmidt

Produkcja: Ars Imago

Wystąpili: Bolek i Bartek Andrys

oraz:

Effii – szafka-domek
Maylily – kocyki, poduchy
ColorStories – pieskowa pościel, tkany kocyk
Cotton Ball Lights – świetlne kule
Planeco – biurko i taboret
Mondito – dywan
Dekoria – rolety
Pikinini – domek dla ptaków
Scandiloft – lampka zając
Cocoshki – ptasie wieszaki, zając z sercem [alelale]
Bobom – naklejki ścienne
Wiklinowy Dom – kosze i koszyki
Studio Światła – lampka na biurko
SklepOdRzeczy – farby w sztyfcie
InkiPinki – magnesy
Baghera – jeździk
Radosna Fabryka – deszczowa chmura