subskrybcja: Posty | Komentarze

Belgradzka 4

15 komentarzy
Belgradzka 4

Możliwe, że już zawsze jak będę tu do Was pisała to będą drżały mi ręce… To taki ogrom emocji, tego słodkiego uczucia niepokoju połączonego z pewnością, że tędy droga… Kochani Moi Czytacze – zapraszam Was najserdeczniej na pierwsze spotkanie czytaczkowe w 'realu'.

Wszystkie informacje są w grafice.

Wy macie prościej. Decydujecie się lub nie.. 😉

A my? My bardzo przeżywamy cały projekt. Jest niewielki, tylko 12 miejsc. Żeby było intymnie, żeby to było przeżycie intensywne i na wysokim poziomie bo w końcu zapraszamy Was na spotkanie o charakterze teatralnym. Żeby zbliżało Was do siebie [podczas czytania dzieci mogą leżeć, siedzieć, tulić się do Was…] i nas do Was. Żebyśmy po wszystkim mogły [mogli?] sobie porozmawiać przy kawie, podać sobie ręce, wymienić spostrzeżenia. Bardzo Was jestem ciekawa.

Dlaczego nie zdradzamy jaką książkę będziemy czytać? Dlatego, że silnie wierzę w ten dreszczyk zaskoczenia, w wymianę ciepłych, pełnych uśmiechu podejrzeń, w końcu w zasłuchanie się w opowieść niezależnie od 'reaserch'u netowego… To co mogę zdradzić to fakt, że była ona opisywana na blogu. I ją ubóstwiamy.

Dlaczego czytana książka jest w cenie? Ponownie wynika to z moich przekonań. Wierzę, że zabranie wysłuchanej w ten sposób książki do domu jest wspaniałym przedłużeniem całego wydarzenia. Taka książka nabiera magicznego znaczenia, wraca się do niej częściej. Bo człowiek ma w naturze pragnienie powtarzania pięknych i głębokich przeżyć.

Takie 'eventy' będą się u nas powtarzały. Założyłyśmy, że czytać, w ten wyjątkowy, magiczny i czarowny sposób, będą artyści polskiej sceny teatralnej. Oczywiście pierwszą, [nie]obiektywnie twierdząc – i najwspanialną, artystką po prostu musi być 'nasza Babcia'!

Kochani, jeśli zechcecie z nami być w tę wyjątkową sobotę – zapraszamy serdecznie do rezerwacji. Przeczytajcie proszę bardzo dokładnie info na grafice. Deklaracja rezerwacji na blogu czy FB będzie bardzo miła ale nie wiążąca.

9 kwietnia, o godz 12.00 otwieramy nasz Butik KiK po raz pierwszy. Do godziny 14.00 będzie zamknięty wyłącznie dla uczestników spotkania czytaczkowego. A potem, jak w każdą sobotę będziemy czynni do godziny 17.00. Serdecznie, z wypiekami jak ognie, zapraszamy!

I słuchajcie, Wy macie przewagę bo od razu nas poznacie! Proszę, podejdźcie do nas i też się przedstawcie. Będzie serdeczniej…

[ EDIT 22:00 – Kochani, bilety wyprzedane. Dziękujemy!
W kwietniu na pewno będzie jeszcze jedno czytanie z Babcią, będziemy dawać cynki 🙂 ]

baner2

  1. Te 12 miejsc obowiazuje na 12 dzieci + rodzic, czy łącznie wszystkich 12? 🙂

  2. mama Leona mówi:

    Kredko kochana jesteś cudowna, że masz takie piękne pomysły 🙂 z całego serca gratuluję i trzymam kciuki 🙂 mieszkam niestety zbyt daleko, żeby często zaglądać ale od czego ma sie rodzinę (mieszkającą w Warszawie!) więc myślę, że kiedyś napewno wstąpimy z synkiem 🙂 

  3. markdottir mówi:

    NajLOW. ALe emocje i dla mnie – czytelniczki. Wypieki i zaciśnięte do zbielenia kostek kciuki!

    Jak tylko odzyskam mobilność (samochód mam popsuty) to zaraz się zapiszę na kolejne spotkanie i zajrzę do KIKa w realu. Ściskam!

  4. Przepraszam, że nie na temat, no ale… Bardzo lubię czytać stare posty, ale w tym wiekowych nie ma zdjęć 🙁 To znaczy są, ale tak jak by ich nie było. Wiem, wiem tekst najważniejszy, no ale zdjęcia na pewno też ładne 🙂 Czy to chwilowe?

  5. Patrycja M. mówi:

    na kolejne czytaczkowe spotkanie muszę się wybrać- wsiądę w ten pociąg, udam się do Stolycy i zrobię przyjemność dziecku i sobie 🙂

  6. Joanna Banaszek mówi:

    O rajuśku, Kredko Kochana, nigdy wcześniej tak bardzo nie pragnęłam pojechać do Warszawy, jak teraz…jednak w maju drugi potomek mój na świat przychodzi i już opuchnięta jak opona człapię. Żałuję, że obecnie taki wyjazd byłby dla mnie ciężki z córką, a i zapewne bilety rozchodzą się w trymiga…

    Buziaki dla Was ogromne, to wspaniała inicjatywa!

    • KlocekiKredka mówi:

      Asiu to pięknego rozwiązania [zen nirwana i w ogóle 😉 ] a potem weź starszyznę na dzień z mamą w stolicy! 🙂

      • Joanna Banaszek mówi:

        Z zen i nirwaną kurka ciężko, od wczoraj w szpitalu…ale z chęcią bym starszaka mego zgarnęła na wycieczkę, bym musiała iść na żywioł i się na spontanie wybrać, zwłaszcza, że marzy o podróży Pendolino, które widuje z okna 🙂

  7. Byłam, słuchałam wraz z Bestią bajki w iście boskiej nterpretacji Pani Grażyny Barszczewskiej. Cudo. Ponadto dotknęłam łokcia kredki i rozmawiałam z Nią. I najbardziej urzekła mnie jej ciepłość. Pani Madalena to tak duszek dobry. Przechadza się i roztacza a jednocześnie pilnuje by było jak trzeba. Cudne miejsce. No i Bola poznałam, sobie szalał, jak moja Bestia, na pluszakowo misiowej podłodze. Pani Grażyna Barszczewska, czytająca książkę, urzekła mnie wielce, a dykcję, oj, co ja bym dąła za taką dykcję. Wielce dziękuję. I ja i Bestia.

    • KlocekiKredka mówi:

      z tym łokciem to przesada bo chyba był przytulak… 😀 😛 ale reszta to szczera prawda i za nią buziaki przytulaki ślę najmocniejsze! :*

  8. Kochana Kredko,

    bardzo  serdecznie gratuluję realizacji marzenia!  Dziekuję! 🙂

    To wspaniałe wydarzenie! Bez komercji i konsumpcjonizmu wylewającego się zza rogu każdej ulicy. To przyjemne i pocieszające wiedzieć, ze jest pewne kulturalne miejsce, gdzie nie musisz wydać fortuny na ucztę dla oka i ucha, a przy tym dowartościować się kulturalnie- No miód malina 😀

    To cudownie, że zrealizowalyscie tak czadowy pomys, na prawdę szczere gratulacje!!! 🙂

    Chciałam jeszcze powiedzieć- napisać (moze nie związane z tematem, ale muszę i juz), ze zawsze jak czytam Twojego bloga doznaję czegoś na miarę katarsis, uspokajam się  poprostu i bardzo  postanawiambyć  lepszą mamą.  Taką co to bedzie powtarzać w myślach " czarna krowa w kropki bordo…" Zamiast warczeć na Dziecko " sama załóż buciki, potrafisz" albo" nie dam Ci czekolady ani lodów, bO nie zjadlas obiadu". Tak, Masz Kobieto na Mnie pozytywny wpływ i bardzo uprzejmie proszę chociaż odrobinkę maznąćo tutu na KIK'u, coby Mnie w tej "lepszosci" wspierać :), poproszę 🙂 ?

    Teraz jeszcze tylko napisz książkę i będę  cała happy, że ojej. 😉

     

     

    pozdrawiam cieplutko,

    Magda

     

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *