subskrybcja: Posty | Komentarze

Carwood by Dziadek

32 komentarzy
Carwood by Dziadek

Wyobraźcie sobie taką sytuację. Jest sobie Dziadek. I ten Dziadek tworzy dla wnuka cudo. Takie cudo, które aż prosi się o to, żeby i inne wnuki i wnuczki mogły doświadczyć radości… radości tak wielkiej, że trudnej do opisania. Popatrzcie.

Taki oto Dziadek, Dziadek Mistrz, Tata jednej z naszej Czytelniczek, stworzył sanko-wózek. Miesiącami dopracowywał projekt, dopieszczał wszelkie szczegóły, materiały, po to aby był to produkt idealny. I tak oto powstała marka Carwood. Piękna marka stworzona z miłości. Stworzona pracowitą ręką, dziadkową ręką…

Sankowózek… brzmi kosmicznie. I jest to produkt kosmiczny. Drewno, solidna, mocna konstrukcja dopracowana do perfekcji. Sankowozek to żadne tam składanki. Dostajecie gotową całość. Z pewnym mykiem.

A myk jest genialny. W 5 minut z wozu można wyczarować sanki, aj sanki… sanie! Sanie czarowne niczym ze starych skandynawskich bajek. Kształt po prostu powala. Płozy, 6 centymetrowe, grube, wielkie! sprawiają, że sanie są bardzo stabilne. A potem… a potem śnieg znika i w kolejne 5 minut sanie zamieniamy w wóz. Na odlewanych kołach. Z systemem jak w wózkach dziecięcych na ruchomej osi…

IMG_5550_filtered

Piszę to i mimo, iż z tematem mam do czynienia już jakiś czas nadal odczuwam podniecenie i zachwyt….

Co dalej? Dalej kolejne myki, takie 'pod dzieci', takie, że Bolo nie może zasnąć bo marzy jedynie o kolejnej wyprawie z wozem… Pomysł jest taki, że w wersji wiosenno-letniej wóz zdobimy kwiatkami. W wersji zimowej – gwiazdami… U nas 'stars' oczywiście wygrywają i wiadomo, mamy wóz z gwiazdami a kwiatki czekają na swoją kolej. Obie ozdoby otrzymujecie w komplecie. Ponad to możecie otrzymać tabliczkę do przyklejenia z imieniem dziecka, wybrać kolor sankowózka, wybrać kolory gwiazd i kwiatów… [gwiazdy i kwiaty wkręca się na śruby w kilka minut]. Dodatkowo do ciągnięcia, w zestawie macie pałąk [kij taki… nie mam pojęcia jak to się nazywa] lub, na zamianę, sznur z rączką. Tu każdy aspekt jest przemyślany. Każdy szczegół obmyślany. Żadnych przypadków. Żadnych niedociągnięć.

Jak to wygląda w praktyce? Ano tak, że nasze dziecko otwiera oczy i jest gotowe na wyprawy. Bo to są wyprawy. Po patyki, po kamienie. taka pora. Bolo jeździ w środku, sam ciągnie wóz [całość jest bardzo wyważona, łatwa do ciągnięcia i z 15 kilowym ładunkiem i przez 15 kilowy ładunek…] To są godziny na powietrzu spędzone w mega, ogromnie cudownej radości. Frajda nad frajdy. I sądzę, że nie ma dziecka na tym świecie, które by nie straciło głowy dla takiej afery.

IMG_5391_filtered

Bo to jest AFERA!. Na razie wzbudzamy sensację w parkach, na osiedlu. Najczęściej zagadują nas dziadkowie… Bo oni chyba od razu widzą, że to kunszt, że to nie kolejna 'zabawka' a niesamowite narzędzie do ogromu zabaw, a do tego wykonanie jest takie, że ci dziadkowie aż muszą dotknąć, palcami musnąć, zapytać: te koła to pompowane? naprawdę płozy???… A ja z przyjemnością mówię, zapisuję im nazwę i mówię, że to taki Dziadek, dla wnuczka…

To cudo jest dla niemowlaka, dla dwulatka, dla sześciolatka. To rzecz na 100 lat. To sanki, które można wypełnić kocami i jechać w świat.  To wóz, który zamienia się transporter ważnych dla dziecka rzeczy. To wózek dla miśka. To wóz na zakupy! Na zakupy i na dziecko bo jedno i drugie mieści się na raz. To wóz na piknik przecież! [nie mogę się doczekać]. To wóz na plażę oczywiście! Wiozący cały ten plażowy majdan… Wreszcie – to skrzynia, piękna, ogromna. Którą w domu dziecko zamienia w statek, w łóżko dla siebie i Pingusa, w wóz strażacki… mogłabym tak godzinami.

Jest mi najprzyjemniej na świecie móc Wam prezentować Carwood. Naprawdę, tak z serca. To piękna AFERA. Piękny, mądry i nieziemsko przemyślany produkt, na lata, na pokolenia, na każdą porę roku, dla każdego wieku… A w dodatku robiony ręcznie by Dziadek, zupełnie jakby On sam mieszkał w Laponii… Dajcie się zaczarować.

CARWOOD sankowóz TU –> KLIK

CARWOOD NA FB TU –> KLIK

IMG_5404_filtered

IMG_5417_filtered

IMG_5465_filtered

IMG_5476_filtered

IMG_5524_filtered

IMG_5728_filtered

IMG_5763_filtered

IMG_5908_filtered

IMG_5958_filtered

IMG_6014_filtered

  1. Świetne to jest!! Tylko nie wiem, czy mój Maluch chciałby w tym jeździć, bo on jest zdecydowanie niewózkowy. Ale w wersji zimowej to by było coś!

  2. madziula987 mówi:

    Cudo <3 

     

  3. Jola pedagog mówi:

    Zdjęcia!!!

  4. Oliwia mówi:

    Genialny! Idealny prezent dla mojej siostry na czwarte urodziny

  5. Z tą Laponią to nawet jakoś się wzruszyłam 😐 ale w końcu to pisze Kredka 😉

    Mój boże jakie cudo, takie naprawdę, takie na prezent AFERĘ jak piszesz. Muszę pokazac mężowi, bo ja chcę, chcę już!

    No i Kredka te foty przepiękne, to światło!

  6. Zaneta mówi:

    Ahhhhhhhh ! <3

  7. Bolo Bolo! weź przewieź ciotkę! <3

  8. Ewelina Wyczółkowska mówi:

    Bo to najlepszy Dziadek na świecie :)

    Piękne zdjęcia!

  9. Budrysy mówi:

    jestem oniemiała z zachwytu, nad tym wozem Mikołaja, nad fotografiami, nad Bolem… ach!

  10. pomysl rewelacyjny a ile wazy to cudo bo moj Krasnal to raczej wolalby ciagnac woz niz byc wozonym :)

  11. Bogusia Kamecka mówi:

    Wow! Jest piękny :)

  12. Super! dopytam tylko na czym się siedzi czy jest tam jakaś ławeczka i wystarczająco dużo miejsca dla dwójki?

    • KlocekiKredka mówi:

      miejsca jest i nawet dwa dwulatki :) ławeczki nie ma, ot sanie, dość głębokie, można włożyć poduchy, koc, albo jak my – nic [na razie :) ]

  13. Zachwyt!!! Mój ojciec chce kupić Młodemu auto na akumulator (sic!), może uda mi się przekonać do tego cuda! :)

  14. Mamy podobny wóz, nazywany przez nas karką. Myszon – niewózkowy – po prostu uwielbia wyprawy swoją karką. Rano, w południe i wieczorem, nigdy dość. Rozumiem doskonale, co chcesz przekazać tym postem. To więcej niż zabawka!. Duzo więcej.

  15. Świat bez dziadków byłby zdecydowanie marniejszy.

  16. Emilia S mówi:

    Oj przecudny, przepiekny, jaka szkoda ze my w PL nie mieszkamy ;( 

    A pytanie z innej beczki, co to za portki ma Bolo? 

  17. Wow…zwłaszcza w tej zimowej wersji muszą wyglądać świetnie. I do tego ta cała historia, że z miłości, że od Dziadka…oj cudo!

  18. Superowe!!!

  19. o Mamusiu! Jakie to jet wspaniałe! Sama dałabym się tym wozić. Kurde, tylko ani kasy ani miejsca – nie ma to jak mieszkać w "mrówkowcu". Heh, mała Bździągwa byłaby zachwycona, zwłaszcza, że zmieściłaby się ze swoją menażerią 😀

    A z resztą, Kredko, Ty wszystko potrafisz sprzedać 😀

  20. wow ale fajny wózek :-)))))))))))) rewelacja 😀

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *