subskrybcja: Posty | Komentarze

chrupki je!

22 komentarze
chrupki je!

Co ja wiem o glutenie? Niewiele. Wiem, że to białko roślinne, że wprowadza się je dziecku po 4 mż i że to jest [taak…] wielka sprawa. Aha… i jeszcze wiem, że można być na nie poważnie uczulonym. Tak jak troje dzieci naszych znajomych.

Ale od początku. Nestlé zaprosiło nas do kampanii promującej płatki kukurydziane, wiecie, te kultowe Corn Flakes. Serio, pomyślałam? Trzeba je promować? Toż to kupowane płatki na tony w prawie każdym znanym mi domu. Jedzą je na sucho, jedzą je mlekiem, z jogurtem, dodają do granoli, do deserów, panierują w nich mięso, ba… karmią nimi jakąś dziwną rasę nibypsów nawet, a to poważne zaufanie do marki jest… No cornflejki są wszędzie!

Poznałam je jeszcze w latach 80tych, gdy na 4 lata zamieszkaliśmy w Toronto. Mój tata, według prawie-proamerykańskiej modły zdrowotnej, zmienił całkowicie swoje nawyki żywieniowe. Gdy dołączyłyśmy do niego po kilku miesiącach rozłąki [moja mama musiała urodzić siostrę, nie mogła lecieć w 7 miesiącu ciąży, bo nie daj boże, urodziłaby w samolocie i ciocia Asia miałaby podwójne obywatelstwo…nołłej – powiedziała Kanada] byłyśmy zszokowane. Wiecie, my z szarej [ale i tak kochanej] Peelki, nauczone, że śniadanie to kajzerka z serem i jajko na miękko, patrzyłyśmy na tego dojrzałego faceta jakby całkiem ogłupiał od tej Zagranicy. Siadał do śniadania z sokiem pomarańczowym [!!! a gdzie herbata?! kawa?!] i płatkami kukurydzianymi, z ciepłym mlekiem i miodem. Popitoliło kolesia, myślałyśmy. Stary facet chrupki je…

Po kilku miesiącach [przypominam, że to była końcówka lat 80tych] cała nasza rodzina pałaszowała cornflejki, każdego dnia, tata na ciepło, ja na zimno, a mama z jogurtem. Kurduplowata ma siostra z przyjemnością chrupała je tak, jak dziś nasze dzieci chrupią biszkopty, paluszki czy inne 'niemowlęce' smakołyki.

Dziadek Bola, a mój Tata, nadal, po ponad 20 latach je identyczne śniadania. Płatki kukurydziane Nestlé. I co mu zrobisz? Nie do ruszenia.

U nas w domu też są obecne, z reguły. Często robimy z nich przekąski [np pyszne kąski kurczaka, pieczone w chrupiącej panierce] i domowe słodycze.

Domowe słodycze. Tu dochodzę do meritum wpisu. Pamiętacie? Pisałam, że w naszym gronie jest kilkoro dzieciaków – bezglutenowców. Jest to ogromny problem, gdy zapraszamy te maluchy do nas, na imprezy i spotkania. Smakowe me serce krwawi. Zamiast naszych super ciastek z mąki orkiszowej muszę serwować im nijakie [wg mnie] i niesmaczne ciastka bezglutenowe, które kupuję specjalnie na tę okazję w jakiś ekosklepach, żeby chociaż mieć poczucie jakości. Czasem coś dla nich piekę. Bez glutenu. I nie wiem czy ja nie mam do tego serca i dlatego wychodzi to słabe czy po prostu gluten, który nadaje sprężystości i chrupkości jest mi potrzebny do szczęścia – ale te bezglutenowe słodycze są niedobre.

A tu Nestle pisze do nas – zrobiliśmy bezglutenowe cornflejki! i smakują tak samo! Aha, aha… pomyślałam, że wiele mam ucieszy się z tego faktu, że wiele dzieci z nietolerancją glutenu, z przyjemnością pochrupie sobie te kultowe 'chrupki'. A potem ciach, radość! Oho! Już wiem, co przygotuję dla Zośki, Stasia czy Werki, ludzi niewielkich, acz wspaniałych, których gościć mamy zaszczyt dość często. Orzechowe kulki! Nasz przepis od 'imprez' wielu, pychotki, które wciągają duzi i mali. Co lepsze – można je robić z Kurduplem. Takie przepisy uwielbiamy. Polecamy a instrukcja poniżej. [przepis jest autorstwa mojewypieki.com]

I jeszcze słówko od Nestlé, w końcu to oni sponsorują to nasze bezglutenowe gotowanie 🙂

'Ta wiadomość z pewnością ucieszy osoby cierpiące na nietolerancję glutenu oraz tych, którzy stosują dietę bezglutenową z konieczności lub z wyboru. Bezglutenowe Nestle Corn Flakes to ten sam tradycyjny smak płatków kukurydzianych i ta sama cena. Bezglutenowe Nestlé Corn Flakes dostępne będą zarówno w lokalnych sklepach spożywczych, jak i hipermarketach, na tych samych półkach, co ich klasyczny poprzednik. Nowa wersja znanych płatków kukurydzianych Nestlé CORN FLAKES teraz bez glutenu.'

Składniki na około 20 sztuk ORZECHOWYCH KULEK:

  • pół szklanki zmielonych (na pył) orzechów włoskich lub laskowych (około 60 g)
  • 5 czubatych łyżek masła + 1 łyżeczka dodatkowo
  • pół szklanki śniadaniowych płatków kukurydzianych [Nestle bezglutenowych!]
  • 1 szklanka pełnego mleka w proszku
  • 1/3 szklanki cukru pudru

Orzechy zmielić lub kupić już zmielone. Na patelni rozgrzać 1 łyżeczkę masła, wsypać zmielone orzechy i smażyć, cały czas mieszając, około 3 minut, do przyrumienienia (uwaga: szybko się przypalają!). Odstawić do ostygnięcia.

Płatki kukurydziane zmielić lub pokruszyć na proszek.

Zmiksować masło, ostudzone orzechy i cukier puder. Dodać płatki śniadaniowe i mleko w proszku, zagnieść. Otrzymana masa powinna być zwarta. Ulepić kuleczki, schłodzić.

Przed podaniem można otoczyć je w cukrze pudrze, w kakao, w zmielonych orzechach. Przechowywać w lodówce.

Smacznego 🙂

IMG_9300_filtered

IMG_9311_filtered

IMG_9321_filtered

IMG_9335_filtered

IMG_9336_filtered

IMG_9345_filtered

  1. o raju jakie smakowite zdjęcia, prześliczne! mniam!

  2. Idealny post do kawy, uśmiecham się (historia z tatą 🙂 i chyba zaplanuję kulki na podwieczorek 😉

  3. AgaMichałka mówi:

    Pyyycha! My uczuleni na gluten, więc super 🙂

  4. dobra lista zakupó zaaktualizowana – robię dziś 🙂

     

  5. No ale przecież kukurydza nie ma glutenu, wiec co to za nowość, że kornflejki nie mają glutenu? 😉

  6. Płatki lubię, ale zalewane zimnym, bo w gorącym mleku klasyczna "mamałyga" sie robi 🙂 Zdjęcia "miszczoskie"!

  7. Mniam, mniam 🙂 Muszę wypróbować Twój przepis. Kuleczki wyglądają smakowicie, a do tego ich lepienie będzie super zabawą dla mojego trzylatka.

  8. Bardzo lubię tutaj wpisy o zabawkach, czy książeczkach dla malucha które bywają i dla mnie inspiracją do zakupów i  oszczędzają mi czasu na poszukiwaniach rzeczy czadowych. ale nie lubię, gdy reklamuje się niezdrowe produkty dla dzieci, przełknęłam list pochwalny aspartamu, ale tym razem chciałabym chociaż dodać, że owe płatki są produkowane z kukurydzy GMO, zawierają cukier i rózne syntetyczne świństwa, zdecydowanie  zdrowiej będzie dodać do jogurtu, np. prażony amarantus (też nie zawiera glutenu!) i dodać owoców jako naturalnego źródła witamin.
     

    • KlocekiKredka mówi:

      No słuchaj, wpis o aspartamie nie był pochwalny, bardzo uważałam na to jaki będzie miał wydźwięk i ma taki, że jest infromacyjny, takie i takie badania pokazują to i to, a ja mówię: rób co chcesz, nie namawiam do używania.

      Tutaj – to samo. Informuję, że Nestle taki produkt wprowadził i nie kłamię, że nie jemy takich płatków. Bo jemy. Oczywiście masz rację z amarantusem i owocami, na przykład.. ale jednak to nie płatki, to całkiem inne 'jedzenie' 🙂 Nikogo nie namawiam, niczego nie wychwalam. Daję trochę informacji i pomysłów. Każdy z nas ma wolną wolą i samodzielnie podejmuje decyzje.

      Pozdrawiam serdecznie i zapraszam zatem na wpisy o książkach i zabawkach, tych nigdy nie zabraknie 🙂
       

  9. A mi sie bardzo podoba to, jak nawet taki post potrafisz ładnie, bynajmniej nienachalne nam tu zaserwować. Blogerka z czegoś musi żyć, zeby te czytaczkowe posty pisać, i książeczki artystyczne wyszperywac :). I fajnie wiedzieć ze taki deser, z takimi płatkami można zrobić gdy dzieci alergiczne przyjdą 🙂 pozdrawiam !

    • KlocekiKredka mówi:

      🙂

    • AgaMichałka mówi:

      Tak właśnie. Mam podobne odczucia, że u Kredki wszystko jest zrobione ze smakiem i estetyką. Ja naprawdę tutaj moge czytać o wszystkim. Taka klasa sama w sobie po prostu 😉 i "kornflajki" też jemy, mimo wszystko przy wyborze z innym płatkami śniadaniawymi te wypadają bardzo ok.

      ps. oczywiście najmociej kocham jak duuuuużo piszesz i jak pokazujesz nam trochę swojego świata, co kurcze! poniękąd nawet tu zrobiłaś! No mówię, klasa!

      • KlocekiKredka mówi:

        dzięki Czytaczki 🙂 bardzo bardzo mi miło, jednak rozumiem też punkt widzenia magdra – nie każdy lubi przerwy na reklamę, choćby były bardzo ładne 🙂 i ok!

  10. Ja nie jestem fanką tych płatków. Jakoś nigdy nie trafiały w moje podniebienie ale mój mąż i córka je uwielbiają na sucho, na mokro, z talerza, z worka… Przepis mni przypomniał o bardzo podobnych kulkach ale z roztopioną czekoladą jeszcze. Dawno nie robiałam. Chyba się skuszę na któreś w weekend.
    Ps. W Biedronie do niedzieli wszelkie płatki 30% taniej ale pojęcia nie mam czy te bezglutenowe tam są. No ale może na inne ktoś się skusi 🙂

  11. Moja mała uwielbia te płatki, w ogóle wielbi wszystko co chrupie. Nawiązując do reklam, nie do Twego wpisu – nie uważąm ich za pełnowartościowy posiłek, są tak wysoce przetworzone, że o zdrowym śniadaniu możemy zapomnieć. Jednak czasami, kiedy rano ledwo na oczy widzę, zamiast zdrowej owsianki czy jaglanki z ulgą po nie sięgam 🙂

    Kulki wyglądają pysznie, na 100 spróbujemy 🙂

  12. Nestle to zlo;)Radzilabym poczytac troche o bojkocie tego koncernu i omijac,na tyle,na ile sie da.

    • KlocekiKredka mówi:

      och żeby tak bojkotować całe zło tego świata to by życia nie starczyło 😉

      a na serio, gdyby nie Sinlac Nestle to nie wiem co by było z moim dzieckiem… ale to już inna historia ale markę lubię i już 🙂

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *