subskrybcja: Posty | Komentarze

Na czeko-haju.

31 komentarzy
Na czeko-haju.

Natura wymyśliła sobie kilka najpiękniejszych smaków i zapachów świata. To smak i zapach kawy, to 'smak' i zapach niemowlaka oraz smak i zapach czekolady. Bez pierwszego i ostatniego żyć nie umiem. Bez środkowego – da się, mam nadzieję… Dziś o czekoladzie. A raczej o tym co zdetronizowało czekoladę w formie tabliczki w naszym domu. Kremy czekoladowe. Kilka wybranych, różnych, obezwładniających. Zerkniemy też na składy.

Od dawna powtarzam: 'Źle ci? – To wciągnij odrobinę kakaowca!'… Ja wiem, wiem.. ciężko wciągnąć małą dawkę i przestać. Ja wiem, wiem… że żeby faktycznie uwolniły się endorfiny podobne do tych, które torpedują nasz mózg po dobrym seksie lub po solidnym wysiłku sportowym, to trzeba by było tej czeko wciągnąć kilogramy. Ja wiem, wiem, że to głównie tłuszcz i cukier. Wiem i mam w poważaniu głębokim. Nic tak nie poprawi nastroju, nie wprowadzi naszych zmysłów w chwilową ekstazę jak łyżeczka – no dobra, łyżka – pysznego kremu czekoladowego. Zróbmy sobie dobrze na boga!

Przedstawiam kilka moich typów. Napiszę co w nich siedzi, w jakich proporcjach. Na zdjęciach zobaczycie kolory, faktury i konsystencję. Jednym bardziej zawróci głowę wytrawny krem ze skórką pomarańczy, inni odlecą na punkcie białej czekolady z miazgą z orzechów laskowych. Będą też tacy, którzy są fanami/fanatykami Nutelli. Wolna wola – wolny wybór. Ale jak nie spróbujesz to się nie dowiesz… Zachęcam do skosztowania…

IMG_6513_filtered

IMG_6516_filtered

IMG_6519_filtered

Na początek WEDEL – krem z białej czekolady i orzechów laskowych. O boże! Nie powinnam zaczynać od hitów ale… ale to arcydzieło. Aksamitna konsystencja. Rewelacyjny skład [jak wiecie skład czytamy tak, że to co pierwsze – tego jest najwięcej, i tak w dół…] – 22% miazga z orzechów laskowych, tłuszcz roślinny, cukier, mleko, biała czeko 8,5%, miód, mleko pełne, pasta waniliowa.

Nasze kubki smakowe wyczuwają przede wszystkim prażone orzechy laskowe, wanilię, 'mleczność'. Krem jest gęsty, ma cudny biszkoptowy kolor i co tu dużo mówić – uzależnia. Nie jest przesadnie tłusty ani słodki. Ideał i cudowna alternatywna dla 'zwykłej czekolady'. Jest to absolutnie krem 'na łyżkę', co znaczy, że ja nie wyobrażam sobie mieszać tej rozkoszy z innymi smakami…

Dalej KRAKOWSKI KREDENS – krem z orzechów laskowych. To nie do końca krem czeko ale jest na tyle ciekawą pozycją, że postanowiłam go tu umieścić, tym bardziej, że zawiera kakao. Skład: cukier [!], olej rzepakowy, orzechy laskowe, kakao, mleko. I ten skład byłby genialny gdyby nie dwa fakty. Krem jest bardzo tłusty [aż wydziela się olej na powierzchni] i bardzo, za bardzo słodki. To daje efekt gęstego syropu a nie kremu. Faktem jest, że jest bardzo orzechowy i mimo, że brzmi jak krytyka to co powyżej – warto go mieć w szafce kuchennej. Wprawdzie nie nadaje się na ‚wciągnięcie łyżką’ bo to ulep ale jest świetny w połączeniu z twarożkiem [takie trochę lody orzechowe…], super na lody [jako alternatywa syfnych i sztucznych sosów] i cudny w polewach na ciasta.

Kolejny NICOLAS VAHE – krem z gorzkiej czekolady i pomarańczy. Piękny skład: cukier trzcinowy, ciemna czekolada 20%, woda, pasta z orzechów laskowych, smażone skórki pomarańczowe, olej słonecznikowy, mleko. Krem jest bardzo gęsty. Bardzo intensywny. Dość wytrawny. Osoby lubiące połączenia czeko z owocami padną. Całość roztapia się na języku pozostawiając pomarańczowe drobinki, które za chwilę też się rozpływają. Idealne do naleśników.

IMG_6522_filtered

Następnie mamy Nutellę czyli krem o smaku czekolady i orzechów. Trochę celowo napisałam 'o smaku', bo Nutella, choć jest niezaprzeczalnie klasykiem, ma najgorszy skład, i subiektywnie rzecz biorąc, najgorszy smak z prezentowanych kremów czeko.

Skład: cukier, olej roślinny, orzechy laskowe 13%, kakao 7,4%, mleko 6,6%, serwatka.

Głupio tak pisać o Nutelli bo każdy ją zna. a czasem nawet wkłada głowę w 5 kg słoiki.. Jest pyszna, w końcu to krem czeko! Ale smakując inne alternatywy dochodzimy do wniosku, że jest dość tłusta [oleista] i jednak za słodka. To trochę jak z Milką. Dla mnie to 'już' nie czekolada a megasłodkie mleko w papierku. Jednak co ciast, wypieków i ogólnie celów innych niż 'łyżkowanie' i Nutella i Milka sprawdzają się, szczególnie, że to ekonomiczne wybory.

Kolejny to WEDEL – krem z ciemnej czekolady z orzechami laskowymi. O nim pisałam TU KLIK na samym dole postu. Po tej publikacji [ 😀 naprawdę! ] kremy Wedla znikły na kilka miesięcy z rynku, szczęśliwie nadrobili braki magazynowe i znów można umierać… Krem wrócił na półki dużo bardziej gęsty. Tak samo nieziemski.

Skład: cukier, miazga z orzechów laskowych 23%, tłuszcz roślinny, czekolada gorzka 8,5%, tłuszcz kakaowy, mleko, kakao. Obłęd!

Ostatni [dziś!] to NICOLAS VAVE – krem z gorzkiej czekolady i pistacji. Hmm… jadłam kiedyś krem z pistacji, 98% pistacji i to było coś wspaniałego. Krem NV nieco mnie rozczarował, a to za sprawą zbyt mocno wyczuwalnego aromatu… no właśnie, jak co ciasta. I mimo, że w składzie nie ma nic sztucznego to to przeszkadza. Jednakże to smak inny, wyjątkowy, wart naszych kosztowań. Niezwykle gęsty, mocny, trochę wytrawny. Męski bym powiedziała…

Skład: cukier trzcinowy, ciemna czeko 22,5%, woda, pasta z pistacji 10%, olej słonecznikowy, mleko, pasta z orzechów laskowych.

IMG_6523_filtered

Hmm… piszę i chyba skoczę po 'jakąś' łyżkę na pracę mózgu…

Do czego kremy czeko jeśli nie na 'łyżkę'? Na czekokanapki [cudownie smakują z razowym chlebem albo ciemnym na miodzie..], do naleśników, omletów, placków, na lody, do ciast, do jogurtu, do sera białego.. wszędzie!

Idąc tropem kubków smakowych i naszych dorosłych, i tych kurduplastych, zaczęłam dochodzić do wniosku, że skład i jakość składu ma dla nas ogromne znaczenie. I bardzo wpływa na smak. Cudownie byłoby gdy cukier, najlepiej trzcinowy był na 4 miejscu, orzechów było 70% a tłuszcz na końcu i to rzepakowy… Idąc tym tropem wiecie co znalazłam.. gdzie zawitałam??? Może się domyślacie, ale dowiecie się dopiero za tydzień. W części drugiej 'Czekohaju'. Tymczasem – Za łyżki Kobity! Zróbmy sobie dobrze…

IMG_6520_filtered

IMG_6521_filtered

IMG_6531_filtered

IMG_6534_filtered

NICOLAS VAHE TU KLIK

WEDEL TU KLIK

NUTELLA – TESCO

KRAKOWSKI KREDENS TU KLIK

IMG_6531_filteredxxx

 

  1. gdzie kupić tego Wedel'a bo pierwszy raz widzę to cudo 🙂

  2. Żaneta M. mówi:

    nie zjem dziś już nic….nie zjem dziś już nic… i tak po stokroć ! 🙂

    Kredko !! Takie teksty na noc ?! Chcesz mnie zabić (zwłaszcza że część mojego mózgu już się rwie do kuchni) ? :))

    Pysznie wyglądają ale obczaję rano (wtedy ponoć tak bardzo nie idzie w wałeczki 😀 )

    <3

  3. Narobiłąś mi ochoty na ten krem z Wedla, muszę kupić 🙂

  4. Jafanka kremow nie jestem… Nie mam nawet nutelli w domu, ale po Twoim wpisie bardzo zaluje ze nie mam teraz tego kremu Wedla pod reka:…. Slinotok

  5. Aleksandra mówi:

    Po takim poście to można ślinę z podłogi zbierać tym bardziej że ja jestem z tym uzależnionych od czekolady :)Muszę się rozglądnąć za tymi Wedlowskimi, a możesz napisać ile one kosztują tak pi razy drzwi oczywiście 🙂

  6. JoannaK. mówi:

    O mój boże jakie zdjęcia! Cieknie ślina!

  7. ja właśnie zjadłam kromkę ciemnego chleba z masłem migdałowym;-). Jestem na odwyku mlecznym, a dzieć niemal tylko cyca żre i zyrtec a i tak zsypany:(

     

    • O jak rozumiem! Ja się ratuję pastą z awokado z daktylami i karobem. Czekolada to to nie jest, ale i tak smaczne:-) Nawet córa zajada.

  8. Jezuuu Matka… coś Ty na noc pokazała… WSTYDŹ SIĘ tak ludzi kusić 😛

    Czekam na part 2… uciekam walczyć z chęcią czekolady pożarcia… toż to moja słabość 🙂
     

  9. Rafał Surmacz mówi:

    o szok.. aleś tekst zapodała….. ślina do monitora cieknie jak głupia..  teraz ciężko będzie zasnąć,.. i gdzie tu teraz upolowac taki wedlowski w okolicy…. 🙂 MEGA  i zdjęcia genialne!!

  10. a w jakich sklepach można kupić ten Wedel biała czekolada…? <3

     

    #ślinotok

  11. A ja na odchudzaniu! Zabiję za ten post! 😉

  12. O mój boże! Tyle smakowitości! Szczerze? Nie przeczytałam nawet jednego zdania, jestem czekoladohiliczką, więc napawałam się zdjęciami 🙂

  13. Lecę, pędzę do Wedla! Kochana, dzięki Tobie wiem czym umilę dziś wieczór mojemu czekoladożercy. Będzie miał niespodziankę po pracy 🙂

  14. błagam kto kolwiek !! gdzie dostanę kremy wedla Rzeszów – okolice ? 😛

     

    Kredka zrobiła smaka a ja się wykańczam na samą myśl o tym czekorelaksie 🙂

  15. Całe szczęście że mój synuś jest uczulony na czekoladę i teraz żadko mamy ją w domu bo przez Twoje zdjęcia na jednej łyżce bym nie poprzestała.A wracając do nutelli to sama ją robię w domku z prawdziwej czekolady takiej 90% i jest pyszszzzzzna

  16. Patrycja mówi:

    Uchhhh ten biały krem mnie wołaaaa! Najbliższa kawiarnia wedla 70 km od nas, następnym razem przy okazji wizyty w tym mieście na pewno kupię… a teraz idę się zaślinić 😉

  17. Witam

    jestem tu pierwszy raz i od razu ślinotok 🙂 Na razie nutella górą !!!! Kiedyś spróbuję innych pyszności 🙂

  18. informacja z ostatniej chwili w lublinie biały krem czekoladowy się wyczerpał 🙂

  19. Dałaś czadu, ześlinię się do rana…nie mam kremu ale juutro…..ohhhh mniam, mniam:)A Ty ile zjadłaś w czasie pisania hehehhe?

  20. WOW! Nie sądziłam, że taki ślinotok będę miała po przeczytaniu 🙂

  21. ja niestety ostatnio odkryłam kolejnego pogromcę "fazy czekoladowej"

    http://www.philadelphia.pl/philadelphia3/page?locale=plpl1&PagecRef=598&cid=810&pid=2292

    nie jest zdrowe, ale na głodzie daje radę 🙂

     

Trackbacks/Pingbacks

  1. Jak nie czeko to co? | Klocek i Kredka - […] Tak pisała Mama Michała po tym poście KLIK […]
  2. Garść – lipiec | Klocek i Kredka - […] to nowość. I wielkie odkrycie. To nie tajemnica, że jestem wielką fanką kremów Wedla KLIK, ten, jak dwa poprzednie…

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *