subskrybcja: Posty | Komentarze

Stado Stikeez

25 komentarzy
Stado Stikeez

Moje dziecko uwielbia zbierać. Takie zbieractwo, kolekcjonerstwo jest po prostu naszą cechą rodzinną, dochodzi do tego jeszcze dziecięca radość z małych przyjemności. Chodzimy 'na skarby'. Bierzemy wiaderko i zbieramy: patyczki, kamienie, piórka, łupinki, jarzębinę czy liście… Chodzimy na 'jajka', te maszyny w sklepach, co to w środku mają masę plastikowych dziwności. Ten moment otwierania, napięcie, podskoki… Bezcenne za 1 zł. Chodzimy 'na warzywa', starannie nasz synek wybiera po jednej cukinii, cebulce, fasoli.

Bardzo cenię sobie te małe przyjemności 'z posiadania' popierdółek, z oczekiwania na nie, z radości z drobiazgu, najczęściej bez żadnej materialnej wartości oprócz tej najważniejszej, emocjonalnej.

Te małe popierdółki to zabawki do auta, to zabawki do wanny, na spacer, do kieszonki. Często siedzą przy obiedzie, przy talerzu albo na ramie łóżka, na noc. Czasem moje dziecko taki zdobyty skarb trzyma w piąstce przez wiele godzin. Jakiś kamień czy psiaka z tego jajka za 1 zł.

Gdy zostaliśmy zaproszeni do udziału w kampanii Stikeez dla Lidl'a i zobaczyłam zajawkowe zdjęcia tych 'ancymonów' nieziemsko się ucieszyłam. To coś idealnego, tu powinnam napisać – dla dziecka – ale i ja się nimi bawię, i Tata nimi pstryka pisząc ważnego maila…

IMG_5995_filtered

Małe, gumowe stworki i zwierzaki. Kolorowe, przeeeesympatyczne. No dobra, jeden 'groźny!' jest… Wszystkie 'stoją' na gumowej nóżce, która jest przyssawką i słowo daję, przyklejają się wszędzie, na każdą gładką powierzchnię. Przy odrywaniu fajnie pstrykają – mam wrażanie, że to bardzo łagodzące stres zajęcie, to pstrykanie. Wnioskuję z obserwacji męża…

Małe ancymony. Do kieszonki i do piąstki. Do przyklejania na szybę, na kubek, na talerz, na wannę, na okulary… Chichrania wywołują tonę! Moje dziecko z miejsca pokochało pingusa, sharka i kaczuchę. To ulubieńcy. Ale figurek do zdobycia jest aż 24 z 4 różnych 'światów': potwory, farma, ocean, dżungla.

IMG_6083_filtered

Stikeez to te gra planszowa i gra wirtualna, to aplikacje, to fajny świat. Ten post piszę z perspektywy 3 latka, z którym zbieramy, przyklejamy, pstrykamy i wymyślamy śmieszne bzdurki. Takie jak to, że Stikeez wskakuje na lustro, do lodówki czy na okulary taty [moje dziecko śmieje się z tego tak bardzo, że ‚Mamo! Pęknie mi głowa i kolano i plecy od tego śmiania!’] Ale jestem pewna, że i starsze dzieci znajdą mnóstwo frajdy w krainie Stikeez. Na przykład tu KLIK.

IMG_5975_filtered

No dobrze. A ile to kosztuje. A nic. Figurki zdobywamy w taki sposób – za każde wydane 50 zł w sklepie Lidl otrzymujemy figurkę KLIK. Zabawa trwa do wyczerpania zapasów, jednak nie dłużej niż do 21.09.2014. Naprawdę świetna zabawa na start nowego roku szkolnego/przedszkolnego. Bo przecież Stikeez można się wymieniać!

Jeśli nadal nie jesteście przekonani, choć w to wątpię, zobaczcie nasze zdjęcia. Dawno, naprawdę dawno nie miałam tyle frajdy z fotografowania … popierdółek, ancymonów, drobiazgów. Są bardzo fotogeniczne 🙂


*wpis powstał w ramach współpracy z Lidl Polska

IMG_5984_filtered

IMG_5990_filtered

IMG_6005_filtered

IMG_6007_filtered

IMG_6009_filtered

IMG_6014_filtered

IMG_6023_filtered

IMG_6027_filtered

IMG_6053_filtered

IMG_6098_filtered

  1. Super są 🙂 My na razie mamy tylko 2 ale całej kolekcji raczej nie uda Nam się zdobyć… 🙁

  2. Monika Sowińska mówi:

    jejciu jakie to super!:D takie małe a tyle radochy! chciałam włożyć rękę w ekran żeby sobie jednego wziąć od Was:D 

  3. My mamy całe 9 sztuk dzięki dzisiejszym kurtkowym zakupom w lidlu, żałuję że nie uda nam się całej kolekcji zebrać bo Martynka je polubiła. Ja na początku się uprzedziłam do nich, przez to że takie malutkie. Ale widzę ile frajdy sprawiają, a to najważniejsze!

  4. Mamy kota i swinkę i krowke… hipopotam zaginął. Szał ciał 😀 

  5. A my po dzisiejszych lidlowych zakupach mamy 6;) po dwa na głowę;)

     

  6. My nie będziemy ich miały, ale cudnie patrzy się na Wasze 🙂

  7. Podobne cuda znaleźliśmy w kinder niespodziankę 😉

    • KlocekiKredka mówi:

      my w Kinder jaju od dawna kiepawki znajdujemy, pamiętam te czasy, swoje 😉 kiedy można było uzbierać całe stado np Smerfów 😀

  8. Hahahaha. Nawet na kibelku siedzą. ;o) Mi sie wydały za małe dla mojej 2,5 latki, ale może dlatego, ze od razu do paszczy wsadziła, a potem do nosa. Żółtą rybkę. Reszty nie otwieraliśmy na wszelki wypadek. 😉

    • KlocekiKredka mówi:

      Bolo raz jeden jedyny miał pomysł taki i wsadził kawałek kabanosa do nosa… zrobiłam taki raban i akcję z pęsetą, z wołaniem Taty i wybieraniem 112, że już nigdy nie próbował 😀

  9. Sylwia Rogińska mówi:

    Superaśne te maleństwa 🙂 frajda napewno nieziemska dla bąka 😉 szkoda, że jednak dość sporo trzebaa wydać, żeby zdobyć całą kolekcję 😛 no, ale nie zmienia to faktu, że chociaż kilka uda się zdobyć mam nadzieje 🙂 są przecudnie kolorowe 😀 cieszą oczy!

  10. Anna Winniczuk mówi:

    Bardzo pocieszne stworki 🙂 buzia mi się sama śmieje do tych zdjęć

  11. My mamy 4 sztuki dopiero. 3 za urtkowe zakupy a jedną – rybkę, znaleźliśmy pod LIDLEM 😀 Komuś się nie spodobała chyba. A Mati oszalał. To są jego 'ding dingi' 🙂

  12. A już myślałam że poszła Pani po skarpetki do Lidla:)

  13. Kredko świetne zdjęcia i opis! I Bolo za mgłą pięknie sie prezentuje 😉

    A Lidla mam w pobliżu i jestem stałym klientem – grozi mi niestety uzbieranie całej kolekcji 😉

  14. od dziś będę robiła zakupy w Lidlu 😛 Mam tam najdalej ze wszystkich 3 najbliższych supermarketów, ale będę miała dla Agaciny niespodziewanki 😀 

  15. A to pech! Takie cudownościowe są! I tak by nam się przydały w dalekiej, dłuuuugiej podróży, która czeka nas już za tydzień… Cały samolot byśmy nimi okleili i pasażerów z pewnością też. Ale byłaby zabawa! 😀 No ale przed wyjazdem to trzeba lodówę opróżnić do cna i nawet produkty niesporzyte porozdawać po rodzinie a nie kupować nowe. I tu jest mój smutek pogrzebany bo gdyby nie to, to już pędziłabym do Lidla :/ Ale by się działo…

  16. Stworki są super, ale nie zgodzę się z tym, że nic nie kosztują, bo jednak te 50zł trzeba wydać, żeby raptem dostać jednego stworka, a nie każdy kupuje w Lidlu na takie kwoty, bo ten sklep do najtańszych nie należy :/

  17. O rety, ale zrobiły furorę! Świetne są 🙂

    Najbardziej podobają mi się przy jedzeniu, Emilce znacznie łatwiej obiad wchodzi, kiedy ma towarzystwo zabawek 🙂

  18. Stworki super! A ta drewniana kolejka jest bardzo fajna! Gdzie można taką kupić?

  19. Oooo tak!!! U nas też się przyjęły 🙂 Antoś nie ma jeszcze dwóch lat, ale bawi się nimi zgodnie z przeznaczeniem, czyli wszystko tylko nie konsumpcja 😉

  20. tojest ekstra

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *